Ks. Mikołaj Wadowski – proboszcz zagórowski w latach 1823-1871

„Ten poważny kapłan (…) cieszył się powszechnym szacunkiem i całéj okolicy. Ciężki swój zawód wiejskiego proboszcza ś. p. Mikołaj z poświęceniem spełniał i posiadał wszystkie cnoty prawego kapłana, które mu powszechne uznanie jednały. Umiejąc nadać sobie powagę, był szanowany przez wszystkie nie tylko stany ale i wyznania, był lubiany za spokój swéj duszy, w któréj się malowała prawdziwa dobroć i serce, był wielbiony za prawość swoją i ceniony za zdrowy sąd o każdym przedmiocie; posiadał nadto głęboką naukę teologii i wykształcenie wysokie a jednak był nadzwyczaj skromny i do każdego wieku i stanu umiał się stosować. Nie przywiązując się do dóbr tego świata, był użyteczny w niesieniu pomocy prawdziwie biednym, dzieląc się nie raz ostatnim groszem aby ukoić łzy, lub dać pomoc potrzebującym. Co robił to zawsze w cichości, nie chełpiąc się ze swych czynów, i dla tego posiadał prawdziwą miłość ludzi umiejących oceniać jego prawość, użyteczność i nieposzlakowany charakter. Zgon jego pewno niejedną łzę szczerą wycisnął, a pamięć o jego zasługach i cnotach, która długo przetrwa, niezawodnie wywoła gorącą modlitwę za spokój jego zacnej i szlachetnéj duszy” ( z nekrologu)

AUTOR ARTYKUŁU:  Jarosław Buziak

  Życiorys

Ks. Mikołaj Wadowski syn Andrzeja i Katarzyny z d. Mikołajskiej urodził się w 1794 r. w Kępnie [1]. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1817 r., a w 1819 otrzymał posadę proboszcza w Mieleszynie nad Prosną [2]. Oprócz sprawowania obrządku religijnego jego obowiązkiem było spisywanie aktów cywilnych katolików oraz aktów „luterskich” czyli starozakonnych zamieszkałych na terenie parafii. Pod treścią sporządzonego aktu ks. Wadowski podpisywał się jako „komendarz mieleszyński”[3]. W 1823 r. decyzją biskupa ks. Józefa Szczepana Koźmiana został przeniesiony na probostwo zagórowskie [4]. W tym czasie w Zagórowie było 198 domów zamieszkałych przez 1565 mieszkańców, trudniących się rolnictwem i rzemiosłem. W miasteczku mieszkało również kilka rodzin żydowskich i ewangelickich [5]. Proboszcz zagórowski wrażliwy był na problemy lokalnej społeczności i w ramach własnych możliwości próbował je rozwiązywać.

Wielkim wydarzeniem było zatwierdzenie przez Rada Administracyjna w Warszawie w 1847 r. darowizny ks. Wadowskiego „na wieczysty fundusz” położonego przy Małym Rynku pod nr 128 domu murowanego wraz z ogródkiem dla istniejącej szkoły elementarnej [5]. W styczniu 1849 r w diecezji kujawsko-kaliskiej nastąpiły zmiany kadrowe i na wyższe stopnie przesunięci zostali: proboszcz w Łowiczku ks. Stanisław Gontz na dziekana nieszawskiego, proboszcz w Piotrkowie włocławskim ks. Adam Łańcucki na dziekana radziejowskiego i ks. Mikołaj Wadowski na dziekana konińskiego [6]. W dniu 6 sierpnia 1853 r. z okazji zawiązania Bractwa Przemienienia Pańskiego w Koninie odbył się odpust, którego dziekan Wadowski był współorganizatorem i aktywnym uczestnikiem. Uroczystość rozpoczął ks. Teodor Rogoziński procesją sprzed obrazu „Przemienienia pańskiego” autorstwa Alfreda de Schouppe, dziedzica dóbr Stare Miasto. Okolicznościowe mowy przy figurze „na odwrócenie strasznej dla wszystkich epidemii” koło kościoła wygłosili ks. Kobyliński, kanonik kaliski, proboszcza parafii Tuliszków oraz ks. Fidelis, lektor Zgromadzenia XX. Kapucynów w Lądzie. Summę celebrował ks. Wadowski, a kazania wygłosili ks. Maciej Gruberski, proboszcz parafii Morzysław i ks. Maciej Landowicz, kanonik kaliski, proboszcz parafii Gosławice [7].

Proboszcz Wadowski podobnie jak wcześniej w Mieleszynie odpowiedzialny był za rejestrację wszystkich narodzin, zgonów i małżeństw na terenie parafii w dwóch kopiach w przyjętej formie administracyjnej, a jako dziekan koniński zobowiązany był do sprawdzania i zrewidowania po zamknięciu roku wszystkie ksiąg metrykalnych sporządzone przez podległych mu proboszczów.

wadowski 2
Napisany przez ks. Mikołaja Wadowskiego akt zgonu zmarłej przy porodzie w Łukomiu w dniu 22 stycznia 1862 r. córki Władysława Chełmskiego i Bronisławy z Tokarskich.

Zjazd proboszczów dekanatu konińskiego w Zagórowie w maju 1861 r.

Najbardziej barwny epizod z życiu ks. Wadowskiego zdarzył się roku 1861. Był to rok wyborów do rad miejskich i prowincjonalnych oraz czas wielu wystąpień na tle społeczno-ekonomicznym, patriotycznym i pseudopatriotycznym. Źródłem jednego z tych zdarzeń stała się osoba biskupa kujawsko-kaliskiego ks. Michała Jana Marszewskiego. Jak wówczas o nim mówiono, był Kaszubem, wychowankiem szkoły pruskiej, przyzwyczajonym do porządku i karności niemieckiej. Był on przeciwnym wszelkiej wrzawie i burzom społecznym oraz wrogim wobec osób stawiających opór i ulegających „porywającemu wichrowi”. Zabronił nabożeństw żałobnych za poległych w antycarskich rozruchach z policją i wojskiem w swej diecezji, nakładał na nieposłusznych księży kary i cenzury kościelne, przesyłał wszelkie odezwy i polecenia rządowe duchowieństwu diecezjalnemu i zalecał jak najściślej je stosować. Takie postępowanie biskupa w kołach świeckich jak i duchownych wywoływało sprzeciw i oburzenie. Doszło nawet do tego, że w maju 1861 r. proboszcz Wadowski zwołał zjazd duchowieństwa dekanatu konińskiego w Zagórowie, na którym czytano i dyskutowano zarządzenia biskupa [8]. Gospodarz spotkania zebrał przyjęte konkluzję i w imieniu zgromadzonych wystosował odezwę wymawiającą posłuszeństwo biskupowi ks. Michałowi Marszewskiemu w słowach:

W Zagórowie 13go maja 1861 r. – Nr 5.

  Rozporządzenie JW. Pasterza z d. 24 kwietnia r. b. Nr 462 przeczytałem wszystkim duchownym tutejszego dekanatu, na kongregacyę u mnie w Zagórowie zgromadzonym i otrzymałem odpowiedź następującą:

  Zważywszy, przy wezwaniu pomocy Ducha Śgo, że JW. Pasterz wymaga po nas, abyśmy się stosowali do rozkazów rządu, przeciwnych ustawom Kościoła św. i uwłaczających godności kapłańskiej, i przesyłając nam w kopii ekspedycyę Dyrektora Gł. prezyd. w Kom. Rząd. W. R. i O. P. dnia 10/22 kwietnia r. b. Nr 301/726 poddaje nas tem samem ramieniowi władzy świeckiej i nieprawnemu jej postępowaniu, które dosyć jasno objawione jest w tych słowach:

  Aby winni (duchowni) wykroczeń tego rodzaju, bez względu na ich stan byli aresztowani dla pociągnięcia ich do odpowiedzialności według całej surowości prawa.

  Zważywszy w tem zbytek pobłażania dla władzy świeckiej ze strony Rządcy dyecezyi, jak o też i samowolne wdzieranie się władzy świeckiej w atrybucye duchowieństwa; – z tych powodów powyższego rozporządzenia JW. Pasterza, jak obrażającego nasze sumienie, przyjąć nie możemy i odmawiamy podpisu.

  Nadto oświadczyć musimy: że jeśliby JW. Pasterz podobne rozporządzenia, przeciwne ustawom Kościoła Śgo nadal jeszcze zechciał nam przesyłać, jak to czynił dotychczas, przyjmować ich nie możemy i nie będziemy.

   Takową odpowiedź moich konfratrów przesyłam JW. Pasterzowi, łącząc wyraz mego najgłębszego uszanowania. (podpisano) X. Mikołaj Wadowski” [9].

Protest zagórowski wobec decyzjom i zaleceniom biskupa miał delikatną formę, natomiast środowiska świeckie przyjęły postawę pełną agresji i nienawiści. Biskup Michał Marszewski jadąc na odpust do Częstochowy w dniu 3 września 1861 r. zatrzymał się na noc w hotelu w Łęczycy. Nim zdołano wnieść rzeczy podróżne ogromne zbiegowisko na rynku rozpoczęło ciskać wyzwiskami – „Marszewski, sługa moskiewski!” i rzucać kamieniami w okna pokoju gościa hotelowego. Na nic zdała się interwencja miejscowego proboszcza, który został zakrzyczany, wygwizdany i zwymyślany. Gdy zbliżał się wieczór, a tłum szalał nieustannie, postanowiono zaprząc konie. Pod gradem kamieni zdołano usadzić biskupa w karecie, a gdy okna w jednej chwili prysły na drobne szczątki położono go na podłodze i przykryto poduszkami. Gdy powóz ruszył napastnicy zmusili woźnicę do powolnego obwiezienia biskupa kilkakrotnie wokół rynku, podczas którego ciskano kamieniami i krzyczano – „zdrajca, sługa moskiewski!”. W końcu skierowano pojazd w stronę rogatek miasta, a gdy konie minęły granicę Łęczycy spuszczono nagle szlaban, który pogniótł wierzch karety. Po opuszczeniu miasta biskupowi towarzyszyło kilku jeźdźców, którzy nadal rzucali kamieniami. Po przebyciu ćwierć mili we wsi Topola zgromadzeni tam chłopi stanęli w obronie biskupa, grożąc napastnikom, że jeśli nie zawrócą to jeszcze tej nocy Łęczyca pójdzie z dymem. Prześladowcy zawrócili, a biskup zawrócił do Włocławka, nie uczestniczył już w życiu społecznym i politycznym zarządzanej diecezji, pogrążony w ciągłej modlitwie zmarł po kilku latach [10].

 Ostatnie lata posługi

W październiku 1861 r. odbyły się wybory do rad powiatowych i miejskich w okręgu pyzdrskim, które zatwierdzone zostały przez Komisję Rządową Spraw Wewnętrznych. Do Rady Powiatu Konińskiego na członków wybrani zostali: Zygmunt Gliszczyński, Konstanty de Santis, Nepomucen Kostanecki, Nepomucen Chmielewski i Jan Siennicki. Natomiast na zastępców powołano: Leopolda Chrzanowskiego, ks. Teodora Kaszewskiego, Andrzeja Korbońskiego, Icka Salomona Kohna i proboszcza zagórowskiego ks. Mikołaja Wadowskiego [11]. Kilka miesięcy po  upadku powstania styczniowego zagórowski proboszcz razem ze wszystkimi duchownymi diecezji włocławsko-kaliskiej podpisał „najpoddanniejszy adres” wobec cara Aleksandra II Romanowa. [12] W latach 60. XIX w. proboszcz zagórowski piastował stanowisko obrońcy węzła małżeńskiego w diecezji włocławsko-kaliskiej [13].

Ks. Mikołaj Wadowski zmarł 8 kwietnia 1871 r. w Zagórowie w wieku 77 lat [14]. W nekrologu zamieszczonym w Gazecie Warszawskiej zapisano, że „ten poważny kapłan, który przed trzema laty sekundacye obchodził, cieszył się powszechnym szacunkiem i całéj okolicy. Ciężki swój zawód wiejskiego proboszcza ś. p. Mikołaj z poświęceniem spełniał i posiadał wszystkie cnoty prawego kapłana, które mu powszechne uznanie jednały. Umiejąc nadać sobie powagę, był szanowany przez wszystkie nie tylko stany ale i wyznania, był lubiany za spokój swéj duszy, w któréj się malowała prawdziwa dobroć i serce, był wielbiony za prawość swoją i ceniony za zdrowy sąd o każdym przedmiocie; posiadał nadto głęboką naukę teologii i wykształcenie wysokie a jednak był nadzwyczaj skromny i do każdego wieku i stanu umiał się stosować. Nie przywiązując się do dóbr tego świata, był użyteczny w niesieniu pomocy prawdziwie biednym, dzieląc się nie raz ostatnim groszem aby ukoić łzy, lub dać pomoc potrzebującym. Co robił to zawsze w cichości, nie chełpiąc się ze swych czynów, i dla tego posiadał prawdziwą miłość ludzi umiejących oceniać jego prawość, użyteczność i nieposzlakowany charakter. Zgon jego pewno niejedną łzę szczerą wycisnął, a pamięć o jego zasługach i cnotach, która długo przetrwa, niezawodnie wywoła gorącą modlitwę za spokój jego zacnej i szlachetnéj duszy” [15].

wadowski 1
Ogłoszenie w Kurjerze Warszawskim [16].

Przypisy:

[1] Akt zgonu ks. Mikołaja Wadowskiego nr 85/1871.

[2] Gazeta Warszawska, 1871, nr 104, s. 4.

[3] Kazimierz Dura, Suplement czyli uzupełnienie do książki Mieleszyn nad Prosną, Wrocław 2014, s. 58.

[4] Gazeta Codzienna, 1847, nr 280, s. 1; Kurjer Warszawski 1847, nr 281, s. 1.

[5] Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom XIV, pod red. B. Chlebowskiego, Warszawa 1895, s. 261.

[6] Kurjer Warszawski, 1849, nr 61, s. 1; Gazeta Codzienna, 1849, nr 63, s. 1; Pamiętnik Religijno-Moralny, 1849, t. 16, nr 2, s. 178.

[7] Kurjer Warszawski, 1853, nr 256, s. 1.

[8] W. Przyborowski, Historia dwóch lat 1861-1862, Część pierwsza. Rok 1861, Tom III. Czerwiec-grudzień, Kraków 1891, s. 241.

[9] Czas, 1861, nr 210, s. 3.

[10] W. Przyborowski, op. cit., s. 242-243.

[11] Gazeta Polska, 1861, nr 243, s. 1; Gazeta Warszawska, 1861, nr 244 s. 1; Kurjer Warszawski, 1861, nr 242 s. 1.

[12] Dziennik Warszawski 1864 nr 240, s. 9.

[13] W. P. Wlaźlak, Obsada personalna konsystorzy generalnych w diecezji włocławskiej, czyli kaliskiej (1818–1918), w: Studia z Dziejów Państwa i Prawa Polskiego 13, s. 127.

[14] Gazeta Warszawska, 1871, nr 97, s. 2; Gazeta Warszawska, 1871, nr 104, s. 4; Kurjer Codzienny, 1871, nr 105, s. 5; Kurjer Warszawski. 1871, nr 96 s. 2; Wędrowiec, 1871, nr 71, s. 304.

[15] Gazeta Warszawska. 1871, nr 104, s. 4.

[16] Kurjer Warszawski, 1895, nr 224, s. 9.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s