W małym miasteczku Zagórowie w powiecie konińskim rozgrywała się wielka polityka i nie mniejsze ludzkie dramaty. Pozwolę sobie zatem opowiedzieć Państwu kilka historii, których wybór jest bardzo subiektywnym, a kolejność opisania mieć będzie więcej wspólnego z łatwością rozszyfrowywania tekstów, niźli z chronologią właściwą zdarzeń. Zapraszam więc do lektury!
„Jaśnie Wielmożny Ministrze Policji Xięstwa Warszawskiego…”, czyli korespondencja z Zagórowa