Radość ze wskrzeszenia Państwa Polskiego dodała skrzydeł młodej organizacji, jaką była w 1918 roku zagórowska straż ogniowa. W całym zresztą kraju od momentu odzyskania niepodległości straż poszerzała w sposób widoczny zakres swoich działań, pozyskiwała nowy sprzęt i szkoliła swoje szeregi pod okiem doświadczonych instruktorów i według najnowszych wymogów.
Władze Związku Floriańskiego, Związku Krajowego we Lwowie oraz Wielkopolskiego Związku Straży Pożarnych już w 1919 roku rozpoczęły rozmowy o zjednoczeniu sił, a podczas zjazdu w Warszawie 27 kwietnia 1920 roku przedstawiciele tych związków podjęli decyzję o zrzeszeniu wszystkich organizacji, skutkiem czego 8-9 września 1921 roku został powołany do życia Główny Związek Straży Pożarnych Rzeczpospolitej Polskiej. Rada Naczelna i Zarząd Główny Związku przystąpiły natychmiast do wydawana ujednoliconych zaleceń dotyczących wyposażenia oraz przeszkolenia podległych jednostek.
Centrali w Warszawie podlegać miały związki wojewódzkie, a tym samym i okręgowe ( powiatowe ). Najmniejszą komórką tej sieci były jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, działające w sposób samorządny i oparte na statutach stowarzyszeniowych, opracowanych przez Związek Główny. Statuty mówiły nie tylko o walce z pożarami i organizowaniu działalności prewencyjnej, lecz również sugerowały strażom pożarnym działalność kulturalną i rozrywkową: mogły oto utrzymywać własne orkiestry, chóry, biblioteki, czytelnie oraz organizować loterie, odczyty, pogadanki, przedstawienia teatralne.
Nie inaczej działo się w Zagórowie.
„Od wskrzeszenia Polski rozpoczyna się okres współzawodnictwa wyszkoleniowego…”
W latach dwudziestych nasi strażacy brali udział w wielu wyjazdach szkoleniowych i zawodach strażackich, organizowanych na szczeblu rejonowym, powiatowym i wojewódzkim. Jak wyglądały takie zmagania? Zwyczajowo rozpoczynano je uroczystym nabożeństwem z udziałem wszystkich drużyn, biorących udział w zmaganiach – przy akompaniamencie orkiestr dętych. Uroczysty pochód podążał z kościoła na miejsce wykonywania manewrów. Towarzyszyła im liczna publiczność, dla której możliwość obserwacji zmagań była nie lada frajdą.
„Ćwiczenia obowiązkowe obejmowały nast. narzędzia: drabiny przystawne lekkie i ciężkie, bosaki lekkie i ciężkie, sprawianie sikawki na tempa i szybkość, musztra oraz dodatkowo dla straży miejskiej ćwiczenia drabiną polską ( Szczerbowskiego )” 1
Niektóre z drużyn popisywały się niesamowitą zręcznością podczas gimnastycznych piramid, budząc zachwyt publiczności obecnej na zawodach.

W pierwszej kolejności zagórowska jednostka została zaopatrzona w nową przenośną sikawkę czterokołową oraz cztery beczkowozy czterokołowe.
Dopiero w 1934 roku zostaje zakupiona motopompa „Silesia” Nr 1.
Nowe umundurowanie
Wcześniej używane mundury z brezentu w odcieniu tabaczkowym zastąpione zostały granatowymi. Zakupiono ich 80 sztuk, a do tego 80 rogatywek, 20 spodni czarnych, 60 pasów bojowych. Na bieżąco uzupełniano też drobny sprzęt i niezbędne pomoce naukowe dla podnoszących swoje kwalifikacje druhów. Efekty tych starań opisano w Księdze Pamątkowej OSP.
Kronika wspomina o sukcesach naszej drużyny: pierwsza nagroda w zawodach powiatowych w Słupcy w 1921 r. pod dowództwem oddziałowego Jana Rydeckiego; w 1923 r. trzecia nagroda również w Słupcy – prowadził adiutant Stanisław Wiatrowski. W 1933 roku na zmaganiach powiatowych w Koninie 2– znów pierwsze miejsce i awans do wojewódzkich w Łodzi, skąd druhowie przywieźli do Zagórowa trzecią nagrodę. Dowodził wówczas oddziałowy Józef Chmielewski.
Samarytanki – żeńska drużyna pożarnicza
W 1930 roku, również z inicjatywy dra Lidmanowskiego, powstała żeńska drużyna pożarnicza – Samarytanki. Komendantką została Zenobia Polińska, zastępczynią – Stefania Dobra ( kiedy Polińska opuszcza Zagórów, Dobra obejmuje jej stanowisko i prowadzi drużynę aż do 1939 roku ).
Druhny nie ustępują swoim kolegom z OSP w zapale do samoszkolenia i doskonalenia swoich umiejętności bojowych. Już w 1934 roku na zawodach wojewódzkich dla drużyn kobiecych w Łodzi Samarytanki zdobywają 1 miejsce.
„Ta strażnica stała się jedną z najokazalszych w Wielkopolsce„
W 1928 roku zapadła decyzja o budowie gmachu remizy. Członkom straży brakowało od dawna własnej sali ćwiczeniowej oraz miejsca, gdzie bezpiecznie mogliby przechowywać sprzęt, którego przecież wciąż przybywało. Również orkiestra dęta domagała się miejsca, w którym mogłaby rozwijać swój repertuar.
Naprzeciw potrzebom wielokrotnie artykułowanym podczas rozmaitych spotkań członków OSP w Zagórowie wyszedł jak zwykle dr Konstanty Lidmanowski. W roku 1928 był radnym miejskim i na posiedzeniu Rady zaproponował rozpatrzenie wniosku o budowę gmachu. Sam też zobligował się do wyłożenia na ten cel z prywatnych pieniędzy niebagatelnej jak na tamte czasy sumy 25 tysięcy złotych. Magistrat wyraził zgodę i wkrótce rozpoczęto prace budowlane według projektu Lindnera. Trwały one 3,5 roku. „Orędownik Wrzesiński” w 1931 roku pisał o niemal ukończonym gmachu tak:
„W końcu nie możemy pominąć tej okazji, aby nie wspomnieć o poważnej budowli, jaka się wznosi obecnie w Zagórowie z funduszów Straży Pożarnej i przy wydatnej pomocy p. dra Lidmanowskiego. Jest nią wielka remiza strażacka z 5-piętrową wieżą obserwacyjną. W głównych zarysach budowla ta jest już gotowa. Poza jej estetycznym wyglądem zasługuje na uwagę fakt, że część parteru zajmie polska Spółdzielnia kredytowa, mieszcząca się dotąd w nieodpowiednich ubikacjach, a na piętrze zostanie urządzona wielka sala zabawowa, która będzie dostępna dla wszystkich towarzystw. Jak na Zagórów, liczący ca. 5.000 mieszkańców, to budowla ta świadczy o nie lada rozmachu i przedsiębiorczości jej inicjatorów. ”3
Na parterze większość przestrzeni zajmowała remiza właściwa, konieczna do przechowywania sprzętu. Straż otrzymała też na piętrze jeden pokój na świetlicę oraz drugi – dla orkiestry. Wspomniana w artykule sala imprezowa była pod nadzorem Zarządu Miejskiego z tym zastrzeżeniem, że na każdą z imprez organizowanych przez straż sala miała być udostępnianą bezpłatnie. Ukończona w 1932 roku strażnica okazała się jedną z najokazalszych w Wielkopolsce. 4


Działalność w szeregach pożarników dla wielu była nobilitacją
W szeregi zagórowskiej straży pożarnej i orkiestry chętnie wstępowali przedstawiciele różnych profesji, jak i narodowości. OSP w Zagórowie zrzeszała bowiem nie tylko Polaków, ale również Niemców i Żydów – z przewagą tych ostatnich. 5 Między druhami zawiązywały się przyjaźnie, a osoby te wspierały się nawzajem w potrzebie. A należy mieć na uwadze, że przed II wojną światową społeczność miasteczka cierpiała z powodu dużego bezrobocia i ubóstwa, dlatego też „przynależność do zagórowskiej straży w tamtych czasach stwarzała możliwości społecznego, a także zawodowego awansu – jak pisał B. Grzonkowski w publikacji „Sto lat zagórowskiej straży pożarnej 1899-1999”6
W okresie międzywojennym zmieniał się też częściowo zarząd OSP. Prezesem po ks. Kabacie aż do 1939 roku pozostawał ks. Jan Sowiński, a naczelnikiem – dr Konstanty Lidmanowski. Zastępcą naczelnika aż do 1938 roku był niezmiennie Franciszek Łukaszewski, aż do zastąpienia go na krótko przed wybuchem wojny przez Edmunda Rydeckiego. Stanowisko sekretarza piastowali kolejno: Stefan Kosmalski, Józef Chmielewski oraz Mieczysław Ulatowski. Skarbnikiem odmomentu powstania straży aż do 1929 roku był Fidelis Perzyński, po nim – Romuald Brzeg i Józef Mróz. Gospodarzami byli kolejno Józef Stałowski i Jan Wróblewski.
Członkami zarządu byli początkowo: Jan Trzebuchowski, Władysław Głuchowski, Feliks Molski oraz Leon Boruciński. Zmarłego Głuchowskiego zastąpił Kacper Kołata, a Trzebuchowskiego ( który wyjechał z Zagórowa ) – Franciszek Łukaszewski.
Nowy sztandar na czterdziestolecie


Jubileusz Czterdziestolecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Zagórowie uczczono między innymi ufundowaniem nowego sztandaru. Z tą inicjatywą znów wyszedł druh doktor Lidmanowski, a pomysł ten spotkał się z ogólną aprobatą. Do uroczystego poświęcenia sztandaru doszło 29 czerwca 1939 r. Pocztem sztandarowym dowodził wówczas dh Jan Kruszyński, chorążym był Bronisław Majewski.
Na jednej stronie sztandaru wyhaftowany jest wizerunek św. Floriana, patrona wykonawców zawodów wiążących się z ogniem: w tym oczywiście strażaków. Wizerunek okala hasło: „Bogu na chwałę, bliźnim na ratunek”. Z drugiej strony w centralnym punkcie biały orzeł w koronie, wokół napis: Ochotnicza Straż Pożarna w Zagórowie i daty: 1900 – 1939.
Orkiestra dęta święci sukcesy … i przechodzi kryzys
Pogłębiającemu się doświadczeniu druhów pożarników towarzyszył dynamiczny rozwój orkiestry. Kiedy pierwszy kapelmistrz, druh Malinowski opuścił Zagórów, jego miejsce zajmują kolejno, itp. druhowie Lisowski i Winnicki. Po nich funkcję kapelmistrza przejmuje druh Jan Jasiński. W posiadanych przez nas źródłach nie podano dokładnych dat, dlatego ciężko jest ustalić szczegóły. 7
W okresie od 1922 do 1933 roku orkiestra uświetnia swoimi występami wszystkie lokalne uroczystości religijne, państwowe. Podczas Wielkiego Tygodnia strażacy w strojach tzw. Turków trzymali straż przy Grobie Pańskim. Zachowało się z tych okoliczności kilka pięknych fotografii.
Orkiestra nie odpuszcza żadnej okazji, by wystąpić przed publicznością, wciąż rozwijając umiejętności muzyków i wzbogacając repertuar. „Przez jakiś czas nawet pod gołym niebem na rynku dawała orkiestra koncerty, w w czasie których wykonywano i trudniejsze utwory muzyczne” – wspomina Księga Pamiątkowa OSP w Zagórowie. Członkowie zespołu urządzają także imprezy dochodowe na cele własne, a także na cele oświatowe i społeczne: na rzecz bezrobotnych, powodzian.
W 1930 roku zagórowska orkiestra dęta roku stanęła do konkursu powiatowego orkiestr strażackich i zdobyła pierwszą nagrodę. Ten wyczyn powtórzyła w 1933, tym razem na konkursie powiatowym w Koninie. Oba konkursy wygrane pod batutą kapelmistrza Jasińskiego. Kolejny sukces przyniósł rok 1933 – z konkursu wojewódzkiego w Łodzi zagórowska orkiestra przywiozła trzecią nagrodę.
„W 1933 r. część orkiestrantów ze względu na nieporozumienia i złą organizację przechodzi do drugiej orkiestry. Orkiestrę opuszcza też jej kapelmistrz i w okresie mniej więcej jednego roku zespół OSP prowadzi druh Sinecki. Problemy i waśnie między orkiestrantami bardzo szybko znikają . Muzycy ponownie jednoczą się w jednej orkiestrze, a Jan Jasiński znowu przewodzi im muzycznie.” 8
W latach 1934 – 1939 orkiestra rozwija się dalej pod troskliwym okiem kapelmistrza Jasińskiego. Druh Jan nie tylko sięga do coraz to ambitniejszego materiału, lecz również osobiście prowadzi zajęcia w sekcjach szkoleniowych dla młodzieży.
Wybuch II wojny światowej powoduje zawieszenie tej jakże prężnie działającej organizacji na cały okres okupacji.
Przypisy:
1Uroczyste święto drużyn strażackich powiatu Konińskiego, Głos Koniński 1925 nr 42, s. 2-3
2 Po likwidacji powiatu słupeckiego Zagórów staje się częścią powiatu konińskiego.
3 Orędownik Wrzesiński (22.08) 1931, nr 97, s. 3.
4Pęcherski Z., Krótka historia miasta Zagórówa, 1957, s. 18.
5Bogdan Grzonkowski wspomina ich w artykule „Pamięci Żydów Zagórowskich”.
6Str. 11
7Matuszak W., Wychowawcza rola Orkiestry Dętej OSP w Zagórowa w upowszechnianiu muzyki w środowisku. Bydgoszcz 1990, s. 50.
8Tamże, s. 51.
Literatura:
- Gołdyn P. Ochotnicze straże pożarne powiatu konińskiego w latach 1921-1939.
- Grzonkowski B. Sto lat zagórowskiej straży pożarnej 1899-1999. Zagórów 1999.
- Księga Pamiątkowa OSP w Zagórowie.
- Matuszak W. Wychowawcza rola Orkiestry Dętej OSP w Zagórowa w upowszechnianiu muzyki w środowisku. Bydgoszcz 1990.
- Pęcherski Z., Krótka historia miasta Zagórówa, 1957.


