Młyn w Zagórowie [ stan na 2013 rok ]
Od 1939 roku pracownik gdyńskich Warsztatów Marynarki Wojennej, w 1939 roku - obrońca Gdyni. Znalazł się w grupie pięciu śmiałków, którzy 13 września 1939 uprowadzają jacht "Strzelec II" i przedzierają się przez niemiecką blokadę do Szwecji. Służył na m/s "Rozewie", jako hydroakustyk na ORP "Garland" , ORP "Kujawiak", ORP "Ślązak". Z powodów politycznych po wojnie pozostał w Anglii. Ojczyznę odwiedził po raz pierwszy po 51 latach, w sierpniu 1990 roku.
Pamiętam, że w domach przy ulicy Konińskiej prawie wszyscy mieli okna – połówki, trzy szybki i lufcik, otwierane na zewnątrz i zamykane na haczyk. Tak jak przy innych zagórowskich uliczkach były wąskie, kamieniste chodniczki. Przy nich rynsztoki, do których wylewano nieczystości (i co nie tylko ). Po deszczu stały liczne kałuże, w których bawiła się dzieciarnia. W kałużach odbijała się po deszczu piękna tęcza. Myśmy skakali w tym błocie gołymi nogami, nazywali to „ubijaniem masła”. To była dla nas świetna zabawa.