„Tam gdzie jest granica, tam jest i droga…”

Zdjęcie przedstawia starszego mężczyznę, jego twarz, zamyślone spojrzenie zza okularów. Na drugim, nieco rozmazanym planie inny ludzie w kościele ewangelickim

Erich Kuhn (1932-2026) pochodził z Łazińska, Jego przodkami byli olęderscy osadnicy. Zawierucha II wojny światowej zniszczyła bezpowrotnie świat, który tak kochał. Zmuszony do wyjazdu z Polski, większość swojego życia spędził w Niemczech, ale nigdy nie zapomniał, skąd jego korzenie. Do końca życia mówił po polsku. Był Polakiem i był Niemcem - niezmordowanym orędownikiem dialogu między dwoma zwaśnionymi narodami. Zawsze wspierał parafian w Polsce, wynajdywał sposoby na załatwienie spraw niemożliwych, był obecny przy projektach na rzecz lokalnej historii (pomógł m.in. przy wydaniu książki "Zerwane Ogniwo. Ewangelicy na ziemi zagórowskiej"). Był zawsze tam, gdzie Go potrzebowano.

Niezłomny porucznik Kinowski 

Życiorys porucznika Stanisława Kinowskiego mógłby stać się gotowym scenariuszem filmu wojennego. Walczył nad Bzurą, uciekł z posterunku gestapo, ukrywał się w grobowcu, przeszedł przez Auschwitz i Ravensbrück, poddawano go eksperymentom pseudomedycznym, a mimo to przeżył. Totalitaryzmy XX wieku nie zdołały złamać człowieka, który do końca pozostał wierny swoim wartościom.

Trzecia świątynia. Synagoga w Zagórowie

Rekonstrukcja wyglądu synagogi - wysoki budynek o jasnych ścianach, z duzymi drzwiami i czeroma wielkimi oknami.

Przez blisko sześćdziesiąt lat należała do najbardziej charakterystycznych budowli Zagórowa. Wzniesiona w 1881 roku z inicjatywy Ajzyka Nelkena (ówczesnego własciciela miasta) oraz Abrama Joachimkiewicza, była nie tylko miejscem modlitwy. Stanowiła centrum życia religijnego, społecznego i kulturalnego miejscowej gminy żydowskiej – społeczności, która przez półtora stulecia współtworzyła historię miasta.