BRACIA MARCJAN – ZAGÓRÓW

Warkot motoru niósł się daleko nadwarciańskimi łąkami. Gęsi uciekały w popłochu, ustępując drogi rozpędzonemu pojazdowi, przerażone nie tylko hałasem, ale też tumanami kurzu, wzbijającego się spod rozpędzonych kół automobilu. Droga pomiędzy Lądem a Zagórowem, którą ten tajemniczy wehikuł podążał, była tylko rozjeżdżonym przez końskie podwody i bryczki, a udeptane przez krowy i gęsi traktem, wijącym … Czytaj dalej BRACIA MARCJAN – ZAGÓRÓW

ZZA MGŁY SŁOŃCE POWSTAŁO…

 ”..Z za mgły słońce powstało, Wronka kracze na roli; Nie wiem co mi się stało, Coś mnie smuci, coś boli...” Takim pięknym akcentem zakończyła się moja wizyta u Pani Janiny Brzegowej, która wyrecytowała wiersz Teofila Lenartowicza z 1855 roku pod tytułem „Wiochna”. Fenomenalna pamięć Pani Janiny, która pozwoliła recytować ten długi wiersz, przybliżyła również fakty … Czytaj dalej ZZA MGŁY SŁOŃCE POWSTAŁO…

Z Ameryki do Polski…

Autor: Bogdan Michalski Część czwarta mojego opowiadania o Zagórowskiej emigracji była tak zaplanowana (podobnie jak poprzednie trzy ), ażeby opisać losy mojego pradziadka Feliksa Michalskiego, urodzonego Zagórowiaka. Tak jak poprzednio -  i tym razem nie mam na jego temat żadnych nowych informacji. Pomimo wielu starań, pomocy kilku przyjaciół i znajomych rozsianych po całym świecie, nijak … Czytaj dalej Z Ameryki do Polski…