Zagórów w prasie dla Polonii amerykańskiej w II połowie XIX i początkach XX wieku

Za ocean na kontynent północnoamerykański wyemigrowało wielu naszych przodków. Do dziś żyją tam ich potomkowie. W dużych skupiskach osiadłych w USA Polaków zaczęto bardzo szybko wydawać gazety adresowane dla tej grupy odbiorców. Pierwsze czasopismo polonijne pt. „Poland — Historical, Literary, Monumental and Picturesque” wydali w 1842 roku dwaj redaktorzy, powstańcy listopadowi, Paweł Sobolewski i Eustachy… Czytaj dalej Zagórów w prasie dla Polonii amerykańskiej w II połowie XIX i początkach XX wieku

Dodruk

Chociaż wydawało się nam to niemożliwe – poprzednie wydanie publikacji „Zagórów- Miejsce z Historią” B. Michalskiego rozeszło się na pniu! W ciągu niecałych 2 godzin zarezerwowano lub odebrano 12 egzemplarzy, stanowiących właściwie cały nakład. Na prośbę zainteresowanych osób postanowiliśmy dodrukować kilkadziesiąt kolejnych egzemplarzy, ze zmienioną nieco okładką. Dodruk był możliwy dzięki wszystkim Państwu, którzy zakupili… Czytaj dalej Dodruk

Bracia Marcjan w Chicago, cz.1

JÓZEF MARCYAN 1894-1968 Krzyk młodej kobiety, stojącej na niewielkim wzgórzu, odbijał się od pomalowanych na biało ścian stajni i niósł się przez otwarte pola i łąki – aż do niedalekiego jeziora zwanego Paradise. Trzy małe dziewczynki stały tuż obok niej, trzymając się za jej długą suknię i popłakując cicho. Kobieta krzyczała w stronę  wysokiego, przystojnego… Czytaj dalej Bracia Marcjan w Chicago, cz.1

BRACIA MARCJAN – ZAGÓRÓW

Warkot motoru niósł się daleko nadwarciańskimi łąkami. Gęsi uciekały w popłochu, ustępując drogi rozpędzonemu pojazdowi, przerażone nie tylko hałasem, ale też tumanami kurzu, wzbijającego się spod rozpędzonych kół automobilu. Droga pomiędzy Lądem a Zagórowem, którą ten tajemniczy wehikuł podążał, była tylko rozjeżdżonym przez końskie podwody i bryczki, a udeptane przez krowy i gęsi traktem, wijącym… Czytaj dalej BRACIA MARCJAN – ZAGÓRÓW

ZZA MGŁY SŁOŃCE POWSTAŁO…

 ”..Z za mgły słońce powstało, Wronka kracze na roli; Nie wiem co mi się stało, Coś mnie smuci, coś boli…” Takim pięknym akcentem zakończyła się moja wizyta u Pani Janiny Brzegowej, która wyrecytowała wiersz Teofila Lenartowicza z 1855 roku pod tytułem „Wiochna”. Fenomenalna pamięć Pani Janiny, która pozwoliła recytować ten długi wiersz, przybliżyła również fakty… Czytaj dalej ZZA MGŁY SŁOŃCE POWSTAŁO…