Bracia Marcjan w Chicago, cz.1

JÓZEF MARCYAN 1894-1968 Józef Marcjan Krzyk młodej kobiety, stojącej na niewielkim wzgórzu, odbijał się od pomalowanych na biało ścian stajni i niósł się przez otwarte pola i łąki - aż do niedalekiego jeziora zwanego Paradise. Trzy małe dziewczynki stały tuż obok niej, trzymając się za jej długą suknię i popłakując cicho. Kobieta krzyczała w stronę  … Czytaj dalej Bracia Marcjan w Chicago, cz.1

ZZA MGŁY SŁOŃCE POWSTAŁO…

 ”..Z za mgły słońce powstało, Wronka kracze na roli; Nie wiem co mi się stało, Coś mnie smuci, coś boli...” Takim pięknym akcentem zakończyła się moja wizyta u Pani Janiny Brzegowej, która wyrecytowała wiersz Teofila Lenartowicza z 1855 roku pod tytułem „Wiochna”. Fenomenalna pamięć Pani Janiny, która pozwoliła recytować ten długi wiersz, przybliżyła również fakty … Czytaj dalej ZZA MGŁY SŁOŃCE POWSTAŁO…

ZAGINIONA WALIZKA

Najgorsza rzecz jaka może się w podróży przytrafić, to zagubiona walizka. Nie ta, w której znajdują się zapasowe skarpety, koszule czy buty. To zawsze można gdzieś kupić. Nawet nie ta, w której znajdują się z trudem kupione prezenty, choć szkoda by było, jakby nie dotarły do rodziny czy przyjaciół, z których intencją były kupione. Ale … Czytaj dalej ZAGINIONA WALIZKA